Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kurt Vonnegut. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kurt Vonnegut. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 lutego 2014

"Pianola" - Kurt Vonnegut

Pianola, debiutancka powieść Kurta Vonneguta, to znakomicie napisana antyutopia w kostiumie science fiction i - mimo upływu półwiecza od jej publikacji - nadzwyczaj aktualna satyra na społeczeństwo zafascynowane komputerami i automatami, a lekceważące wartości humanistyczne. Ameryka po "drugiej rewolucji przemysłowej". Maszyny zastępują człowieka w coraz to nowych dziedzinach - od pracy fizycznej do pracy umysłowej z planowaniem na skalę państwa włącznie. Decydowanie o jednostce i przyszłości społeczeństwa to także ich zadanie. Paul Proteus wywodzi się z kasty doktorów - ludzi jak dotąd nie zastąpionych maszynami. Przed nim obiecująca przyszłość, jednak porzuca to życie, a co więcej przyłącza się do buntu tych, którzy chcą powrotu dawnego stanu rzeczy. Pod wpływem kolegi, również członka najwyższej kasty w tym technotronicznym społeczeństwie, Proteus w końcu podejmuje akty terrorystyczne skierowane przeciwko temu bezdusznemu i w gruncie rzeczy nieludzkiemu ładowi

[Zysk i S-ka, 2007] 
[Opis i okładka z: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/36025/pianola ]

AGA:
Kurt Vonnegut, to autor, którego nazwisko przez całą moją znajomość z fantastyką przewijało się w tle, ale nigdy nie stało się pierwszoplanowe. Nazwisko tego amerykańskiego pisarza kojarzone jest głównie z tytułami, które zostały zekranizowane, czyli „Rzeźnią numer pięć” i „Śniadaniem mistrzów”. Mnie się nigdy z niczym nie kojarzył i zawsze należał do grona autorów, po których dzieła planowałam sięgnąć „kiedyś”. Cieszę się, że choć raz udało mi się zamienić to „kiedyś” na „teraz”, warto było.