Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komiks dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komiks dla dzieci. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 grudnia 2018

"Ptyś i Bill. Śmiech to zdrowie. Tom 2"

Drugi tom skrzącej się humorem serii gagów zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Ptyś chodzi do podstawówki. Nie przepada za szkołą ani warzywami, uwielbia za to szalone pomysły i wygłupy. Ma też wielką i niczym nieskrępowaną wyobraźnię. A że jego najlepszym przyjacielem jest skory do żartów pies Bill, więc każdy ich dzień jest wypełniony przygodami. Nie tylko zabawa w Indianę Jonesa czy budowa ogromnego zamku ze śniegu, ale nawet przygotowanie zwykłego obiadu to dla bohaterów okazja do nieziemskiej zabawy, podczas której często wpadają w kłopoty! 
Pomysłodawcą serii był legendarny belgijski autor Jean Roba (1930–2006; m.in. Sprycjan i Fantazjusz), który tworzył ją od 1959 do 2001 roku. Album zbiorczy zawiera trzy tomy oryginalne: Śmiech to zdrowie!, Buff Halo Bill? i Cztery pory roku. 

Seria Ptyś i Bill należy do linii wydawniczej KOMIKSY SĄ SUPER!, w której ukazują się również takie tytuły, jak: Lou!, Ernest i Rebeka oraz Studio Tańca. Przedstawiamy w niej humorystyczne, świetnie narysowane i mądre komiksy dla dzieci, bestsellery na europejskim rynku wydawniczym.

[Egmont, 2018]

[Opis i okładka: https://egmont.pl/Komiksy-sa-super-Ptys-i-Bill.-Smiech-to-zdrowie.-Tom-2,12821512,p.html]

Komiks zrecenzowany dla Secretum.pl

AGA:

W październiku tego roku Wydawnictwo Egmont rozpoczęło wydawanie cyklu komiksów Ptyś i Bill, w ramach serii wydawniczej Komiksy są super! Pierwszy tom zbiorczy zawierał historyjki narysowane przez Laurenta Verrona, który przejął warsztat i schedę po twórcy przygód Ptysia i Billa. Drugi tom zbiorczy zawiera zeszyty chronologicznie starsze, wydane w roku 1999 i 2001: Śmiech to zdrowie! (Boule & Bill: 26, 'Faut rigoler!'), Buff Halo Bill? (Boule & Bill: 27 Bwouf allo Bill?) I Cztery pory roku (Boule & Bill: 28 Les quatre saisons). Wszystkie trzy są autorstwa Jeana Roba’y.

Ptyś i Bill, jak w poprzednim tomie przeżywają ponownie wiele przygód, które często inicjowane są przez ich wyobraźnię lub odmienny, od dorosłego, punkt widzenia świata. Ptyś próbuje zawsze przechytrzyć swoich rodziców, wymyśla co chwilę nowe zabawy z Piotrkiem, a Bill we wszystkim stara mu się towarzyszyć. W tych trzech zeszytach fabuła w znacznie większym stopniu zdominowana jest przez uroczego spanielka, który jak to psy tej rasy, wykazuje się ogromną energią, pomysłowością i charakterem. Karolina, żółwica, towarzyszy owszem obu zadziornym łobuziakom, ale jakby w mniejszym stopniu, niż w „Ptyś i Bill. Do Ataku!”, za to postać ojca zdecydowanie dorównuje aktywnościom dwóm głównym bohaterom, dostarczając dodatkowych komicznych sytuacji.

Każdy w historiach Ptysia i Billa odnajdzie coś dla siebie. „Wieczór we dwoje”, „Wielki Karol Wielki”, „Doktor Psińcio”, „Eine Kleine Nachtmusik”, „Savoir-vivre”, „Powołanie” i wiele innych, pozostanie z czytelnikiem na długo.

Przygody Ptysia i Billa z każdym kolejnym zeszytem wzmacniają więź z bohaterami, do których czytelnik zaczyna mocno się przywiązywać. Pierwszy zbiorowy tom ubawił mnie, ale nie wywołał żadnych dodatkowych emocji. W trakcie czytania tomu drugiego ta nić przyjaźni pomiędzy czytelnikiem, a bohaterami wzmacnia się przez powtarzalność sytuacji, kształtujących tak naprawdę świat przedstawiony i samych bohaterów, a trafne puenty dodają smaczku, stając się wizytówką tego cyklu.

Serdecznie polecam mniejszym i większym czytelnikom.

Ocena: 8/10

wtorek, 30 października 2018

Ernest i Rebeka. Mój kumpel mikrob. Tom 1

Pełna humoru bestsellerowa opowieść dla dzieci i dorosłych! Rebeka ma sześć lat, prawie sześć i pół. Choruje częściej niż inne dzieci, bo ma słaby system odpornościowy. Jakby tego było mało, jej rodzice coraz częściej się kłócą i myślą o rozwodzie. Wtedy w życiu dziewczynki pojawia się niesamowity przyjaciel – mikrob Ernest! Zaczyna szkolić Rebekę w sztuce mikrobii, dzięki której łatwiej będzie jej pokonywać codzienne kłopoty. A kiedy bohaterka wyjedzie na wieś do szalonego Dziadka Owadka, przypomni sobie, jak wygląda szczęśliwe życie... Ernest i Rebeka to chwilami wesoła, chwilami smutna, ale zawsze mądra opowieść, która zdobyła nagrodę Festiwalu Komiksowego w Angoulême w 2013 roku.  
Pomysłodawcą serii jest francuski scenarzysta Guillaume Bianco (Kegoyo & Klaudia, Billy Brouillard), a rysownikiem włoski grafik Dalena Antonello (Sybil, Monster Allergy). Album zbiorczy zawiera trzy tomy oryginalne: Mój kumpel mikrob, Ten okropny Sam i Dziadek Owadek. 

Seria Ernest i Rebeka należy do linii wydawniczej KOMIKSY SĄ SUPER!, w której ukazują się również takie tytuły, jak: Lou!, Ptyś i Bill oraz Studio Tańca. Przedstawiamy w niej humorystyczne, świetnie narysowane i mądre komiksy dla dzieci, bestsellery na europejskim rynku wydawniczym.

[Egmont, 2018]
[Opis i okładka: https://egmont.pl/Komiksy-sa-super-Ernest-i-Rebeka.-Moj-kumpel-mikrob.-Tom-1,11681811,p.html]

AGA:

Wydawnictwo Egmont na jesień rozpoczęło prawdziwą ofensywę skierowaną do młodego odbiorcy i oferuje swoim czytelnikom nowe tytuły w ramach serii KOMIKSY SĄ SUPER! Do moich rąk przypadkowo trafił pierwszy tom zbiorczy przygód „Ernesta i Rebeki”, prawdę powiedziawszy, jak przeglądałam ofertę Egmontu, nie brałam pod uwagę tego tytułu, wydawało mi się, że jest on skierowany do bardzo młodego czytelnika i będzie zbyt dziecinny. Opis wydawcy bardzo w tym względzie nie przystaje do prawdziwej zawartości komiksu.


Rebeka to mała dziewczynka z różowymi włoskami, która sama mówi o sobie, że ma sześć lat, prawie sześć i pół. Gdy ją poznajemy mieszka z mamą, tatą i swoją starszą, czternastoletnią siostrą, Koralią. Cechą wyróżniającą Rebekę jest jej słaba odporność przez co dziewczynka często się przeziębia i gorączkuje.  Niestety częste niedomaganie Rebeki to nie jedyny problem dziewczynki. W jej rodzinie dobrze się nie układa, rodzice często się kłócą, a starsza siostra nie ma dla młodszej czasu w swym równie trudnym nastoletnim wieku. W tym chaosie wirusowo- rodzinnym Rebeka znajduje wsparcie w Erneście, mikrobie, który co prawda jest przyczyną wszystkich jej chorobowych problemów, ale jednocześnie odpiera ataki groźniejszych złoczyńców. Wspólnie przeżywają ogrom przygód, mierzą się z wieloma problemami, a wszystkie ich wybryki okraszone są solidną dawką humoru.

Jak na początku wspomniałam na pierwszy rzut oka wydawało mi się, że będzie to zabawny komiks o przygodach małej dziewczynki z jej wymyślonym kumplem. Okazało się jednak, że Guillaume Bianco pod płaszczykiem dobrej zabawy, Rebeki i Ernesta, ukrył bardzo poważne treści. Rebeka bowiem w swym młodym wieku musi sprostać trudnym problemom, z którymi nie potrafią poradzić sobie nawet dorośli. Jej rodzice się rozstają, jej starsza siostra jest w okresie dojrzewania i sama zmaga się z wieloma trudnościami, więc mała Rebeka pozostawiona zostaje sama sobie i nikt nie potrafi odpowiedzieć na nurtujące ją pytania, ani wytłumaczyć jej jak ma poradzić sobie z uczuciami, które się w niej kłębią. Jednak pomimo że komiks traktuje o naprawdę niełatwych problemach, jest napisany w sposób nieprzytłaczający. Nie wiem, jak to robią francuscy twórcy, ale potrafią oni nie tylko patrzeć na świat z punktu widzenia dziecka, ale w dodatku wszystko ubrać w lekką formę żartu, ale takiego nie trywializującego, lecz ułatwiającego przestrzeganie świata. 

Sam zbiór zawiera trzy zeszyty: Mój kumpel mikrob (Mon copain est un microbe), Ten okropny Sam (Sam le repoussant) i Dziadek Owadek (Pépé Bestiole), które oryginalnie wydawane były w latach 2008-2010. Osobiście najbardziej przypadł mi do gustu ostatni zeszyt ze zbioru, opowiadający o wakacjach, które dziewczynki spędziły na wsi u swoich dziadków. Ta historia bardzo skupia się na relacjach rodzinnych, znaczeniu starszego pokolenia, a także uczy, aby być otwartym na innych. W „Dziadku owadku” również Koralia zostaje trochę wydobyta z cienia, a Ernest trochę się w niego usuwa, Rebeka korzysta z uroków wsi i dużo czasu spędza na łonie natury, które dorastająca Koralia na odmianę przeklina. Cudownie wyciszający i ciepły tom, piękna reminiscencja lata na jesienną pluchę.

Guillaume Bianco w Polsce szerszemu odbiorcy może nie być jeszcze znany, ale to nazwisko należałoby zapamiętać. W 2011 wyszedł tom pierwszy „Mglistego Billy’ego”, który otrzymał nagrodę dla Najlepszego Komiksu Francuskojęzycznego w 2010 roku, nadawaną przez Instytut Francuski w Krakowie. Ilustratorem komiksu jest Antonello Dalena. Nie jestem znawcą w kwestii komiksowych kresek, więc nawet nie będę próbowała oceniać komiksu pod względem artystycznym. Przyznam jednak, że trochę brakuje mi, może gatunkowo gorszego, ale zwykłego papieru. Kolory nakładane komputerowo, kredowy papier i estetyka rodem gumy balonowej. Odrobinę brakuje mi finezji, choć może za dużo wymagam od komiksu dla dzieci.

Ocena: 6/6